Serwis Publiczne i niepubliczne przedszkola w Warszawie, Radomiu, Płocku oraz w całym woj. mazowieckim

Przedszkola mazowieckie



(miejscowość)
typ
publiczność
specyfika
struktura
organ prow.

Ognisko Przedszkolne Kubuś

miejscowość: Kobyłka
rodzaj;typ: Punkt przedszkolny
publiczność: niepubliczna
specyfika: brak
struktura: jednostka samodzielna
organ prow.: Osoba Fizyczna - Pracodawca

05-230 Kobyłka, Poniatowskiego 56a
tel. 227990777



Ostatnia globalna aktualizacja: sierpień 2013
W zakresie powszechności kształcenia czterolatków w placówkach przedszkolnych Polska wciąż plasuje się na odległych pozycjach w rankingach europejskich.
Liczba 3-latków objętych wychowaniem przedszkolnym zbliża się do 200 tys. Jest to już ok. 50% wszystkich dzieci w Polsce w tym wieku. Liczba dzieci w przedszkolach do ogólnej liczby dzieci wynosi już prawie 50% (współczynnik skolaryzacji). Od 2005 roku współczynnik ten wzrósł prawie dwukrotnie.
Już ponad 64% dzieci w wieku 4 lat objętych jest wychowaniem przedszkolnym. Jest to całkiem niezły wynik zważywszy, że jeszcze w roku 2005 było to nieco powyżej 40%.
Już ponad 80% dzieci w wieku 5 lat uczęszcza do różnego rodzaju przedszkoli. 5 lat wcześniej tylko połowa 5-latków miała tą przyjemność.
Sytuacja dzieci w wieku 6 lat jest trochę skomplikowana od momentu, kiedy to uzyskały możliwość rozpoczęcia edukacji w szkole podstawowej za zgodą rodziców i dyrektora szkoły. Dlatego ich liczba w przedszkolach systematycznie maleje a w szkołach podstawowych rośnie.
Najmniej dzieci w polskich przedszkolach było w latach 2002-2005 - corocznie było ich poniżej 650 tys. Przed rokiem 2002 było ich znacznie więcej ale i po roku 2005 sytuacja jest podobna. W roku 2010/2011 było ich już ponad 800 tys.:)
W ostatnich latach najmniej miejsc dla przedszkolaków było na przełomie lat 2004 i 2005. Było to 683 164 miejsc. Od roku 2005 liczba miejsc sukcesywnie wzrasta, a w ostatnich trzech latach przybywa ich coraz szybciej. Można to wytłumaczyć tym, że jesteśmy jeszcze daleko od średniej europejskiej.
Pani nauczycielka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie...
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki....
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły!
Na to dziecko :
-...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają..... weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach...
Mateusz rysuje dom wg. instrukcji p. Joli
- Narysuj dom.
- Już rysuję.
- Narysuj dach.
- Mmm…
- Narysuj okna.
- Czy plastikowe mogą być?
- Pokoloruj ściany domu
- A w środku też? – docieka dziecko.
- A pani o tym to z Internetu wie? - pyta dziecko.
Ale, o czym? – No, na przykład o 12 miesiącach?